Aktualności

Dodano: 25 stycznia 2020

Ruch wygrał w Piotrkowie

Piotrcovia niestety nie poszła za ciosem i po raz drugi w tym sezonie ligowym przegrała z Ruchem Chorzów. Zespół uległ w Hali Relax rywalowi 22:24 (10:11) prezentując słabą grę, w niczym nie przypominającą niedawny zwycięski mecz w Jarosławiu.

Początek należał do niesionej gorącym dopingiem publiczności Piotrcovii. Do bramki rywala trafiły: Aleksandra Oreszczuk oraz Patrycja Ciura i w 3. minucie było 2:0. Ruch szybko jednak odrobił straty i gra się wyrównała. W 14. minucie, decyzją sędziów, bezpośrednią czerwoną kartką (za uderzenie w twarz) ukazana została Danielle Joia. Trener Krzysztof Przybylski musiał więc próbować różnych wariantów na środku rozegrania, a zdobywanie bramek i dochodzenie do rzutowych pozycji już nie przychodziło tak łatwo jak w pierwszym kwadransie. Do przerwy prowadził Ruch 11:10.

W drugiej połowie gospodynie próbowały gonić rywala, kilka razy wydawało się, że jest bliski przejęcia inicjatywy, ale za każdym razem chorzowianki wychodziły z opresji obronną ręką. W końcówce, przy stanie 22:23, była szansa na remis, ale prosta strata w ataku przekreśliła możliwość remisu.

 Na pewno czerwona kartka w pierwszym kwadransie miała duży wpływ, ale my sami sobie też nie pomogliśmy. Zagraliśmy dużo słabiej niż w Jarosławiu, straciliśmy skuteczność, rzuciliśmy tylko 22 bramki. Ruch doszedł nas znów na trzy punkty i sytuacja staje się nerwowa – mówił po meczu Krzysztof Przybylski.

Piotrcovia – Ruch Chorzów 22:24 (10:11)

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: