Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S

III turniej PGNiG Summer Superligi: Gdańsk

D
2
4
G
0
0
M
4
3
S
3
5
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 23 lipca 2021

Lublinianki zakończyły zgrupowanie w Spale

Dobiega końca zgrupowanie w Spale Lublinianek. Piątek jest dniem ostatnich dwóch treningów, a
wieczorem drużyna wróci do Lublina. Weekend zawodniczki spędzą na regeneracji i odpoczynku, część z nich z pewnością śledzić będzie też Carnaval Sztukmistrzów, który od czwartku ubarwia centrum Koziego Grodu.

– Trenerzy wyglądają na zadowolonych i mówią nam o swoich pozytywnych obserwacjach, my też same z siebie jesteśmy zadowolone, a precyzyjniej mówiąc, z tego, jaką pracę włożyłyśmy w ostatnich dniach – opowiada kapitan MKS FunFloor Perła Lublin Weronika Gawlik.

Środowy wieczór poświęcony był integracji drużyny, kilka zawodniczek wzięło też udział w nowym klubowym cyklu „Krótka piłka z”. Na pierwszy ogień poszła prawoskrzydłowa Katarzyna Portasińska, która mając niespełna 17 lat, występowała w młodzieżowym mundialu U20, a dwa lata później przywdziewała już koszulkę kadry seniorek w Mistrzostwach Europy na Węgrzech.

– Integracja była bardzo udana, tak jak i cały ten obóz. Znamy się z nowymi zawodniczkami, czy z ligowych parkietów, czy z reprezentacji, to nie są piłkarki anonimowe, więc mogą śmiało, jak burza, wejść do naszego zespołu – tłumaczy pani kapitan, ciesząca się z powrotu do treningów z Piotrem Dropkiem, współpracującym już kiedyś z naszą drużyną.

Słowa Weroniki potwierdza Monika Marzec. Co ciekawe, w Spale doszło do miłych spotkań naszego sztabu szkoleniowego z Dariuszem Szymczukiem, który przebywa na zgrupowaniu polskiej reprezentacji niesłyszących, przygotowującej się do lekkoatletycznych mistrzostw świata, zaplanowanych pod koniec sierpnia w Lublinie. – Była wymiana doświadczeń, były merytoryczne rozmowy, tak jak i wspomnienia starych czasów, gdy Darek był moim trenerem. Zgodnie z naszą tradycją, poszliśmy też na grzyby, ale tym razem wróciliśmy z pustym koszykiem – śmieje się Monika.

Podobno doszło do błędu taktycznego i wyboru złego miejsca na grzybobranie, ale doceniamy chęci, długoletnią przyjaźń trenerów i pobudkę w środku nocy.

– Od początku przygotowań przedsezonowych nie miałyśmy praktycznie dnia wolnego, dlatego cieszymy się na myśl o weekendowym odpoczynku. Najpierw jednak czekają nas dwa ostatnie treningi w Spale, by zwieńczyć wartościowy okres pracy – podsumowuje Weronika Gawlik

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: