Aktualności

Dodano: 18 stycznia 2020

Zagłębie pokonało Start

Faworyzowane Zagłębie nie miało łatwego zadania w Elblągu. Podopieczne Bożeny Karkut prowadziły przez całe spotkanie, jednak w ostatnich minutach Start nawiązał walkę i był blisko doprowadzenie do wyrównania. Ostatecznie mecz zakończył się minimalną wygraną przyjezdnych (22:21).

Przyjezdne mecz w Elblągu rozpoczęły rewelacyjnie. Duża w tym zasługa Moniki Maliczkiewicz, która obroniła kilka pierwszych ataków gospodyń. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy zdołały pokonać doświadczoną bramkarkę dopiero w 6. minucie spotkania, kiedy to rywalki miały już na swoim koncie trzy gole. Dobry moment gry zanotowała Aleksandra Dronzikowska, która nie tylko przerywała akcje ofensywne lubinianek, ale także zmniejszyła straty do jednej bramki (3:4). Praktycznie każdy najmniejszy błąd gospodyń kończył się skutecznym kontratakiem przyjezdnych, dzięki czemu w 15. minucie odskoczyły na pięć bramek. W ekipie EKS prawy w swoje ręce wzięła Aliona Shupyk, która wespół z Tatjaną Trbović zdołały do przerwy zminimalizować straty do trzech trafień (10:13).

Po zmianie stron trwała zacięta walka. Lubinianki wielokrotnie przekraczały dozwolone zasady gry, a sędziowie odsyłali je na ławkę kar. W sumie w całym spotkaniu zawodniczki Bożeny Karkut były zmuszone odpoczywać przez szesnaście minut, zobaczyły także dwie czerwone kartki. Niezawodna była Małgorzata Mączka, której rzuty z dystansu nie były w stanie zatrzymać gospodynie. Ostatni kwadrans meczu to gra bramka za bramkę. W końcu elblążanki zdobyły gola kontaktowego, dając swoim kibicom nadzieję na remis. Gospodynie nie zdołały jednak do niego doprowadzić, przegrały 21:22 i trzy punkty powędrowały na konto wicemistrzyń Polski.

Andrzej Niewrzawa – O naszej przegranej zadecydowała pierwsza połowa. Z trzynastu bramek, aż osiem straciliśmy po kontrze Lubina. Ciągle mamy problem w ataku. Jestem jednak dumny z dziewczyn, bo w drugiej połowie zagrały bardzo dobrze w obronie. Z pretendentem do mistrzostwa Polski moja ekipa walczyła dziś dzielnie i za to im chwała. Podjęły rękawice i z tego się trzeba cieszyć.

Bożena Karkut – To że Elbląg był przetrzebiony im trochę pomogło. Zespół wyszedł na mecz z pozycji ofiary, teoretycznie my byliśmy lepsi, a one mogły tylko powalczyć. Naszym błędem było to, że po dosyć łatwym początku, wkradło się małe rozluźnienie i pod koniec pierwszej połowy zawodniczki Startu zdobyły dosyć łatwe bramki, które nie powinny wpaść. W przerwie powiedziałam dziewczynom, że mecz zaczyna się od nowa. Motorem napędowym w obronie była Jovana Milojević, która wróciła po kontuzji. Otrzymała czerwoną kartkę, która była dla mnie ze znakiem zapytania, a jej brak spowodował trochę więcej chaosu na środku. Cieszę się, że mimo trudnej drugiej połowy, wyszliśmy z opresji.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE – ZOBACZ STATYSTYKI I ZDJĘCIA Z MECZU

EKS Start Elbląg – Metraco Zagłębie Lubin 21:22 (10:13)

Start: Pająk, Orowicz – Trbović 7, Shupyk 4, Cygan 3, Dronzikowska 3, Kaczmarek 2, Pękala 1, Rancic 1, Yashchuk, Szulc, Stapurewicz.

Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Grzyb 7, Mączka 6, Górna 5, Milojević 2, Pielesz 1, Matieli 1, Hartman, Trawczyńska, Buklarewicz, Ważna, Galińska, Zawistowska, Noga, Belmas.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: