Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 10 września 2026

Wicemistrzynie Polski podejmą mistrzynie Ukrainy w 2. serii LOTTO Superligi Kobiet

Piłka ręczna kobiet wraca do Lublina. PGE MKS El-Volt Lublin pierwszy domowy mecz w sezonie 2026/2027 LOTTO Superligi Kobiet zagra z Galiczanką Lwów. Transmisja spotkania w Emocje.TV.

Szczypiornistki z Lublina zaliczyły obiecujący początek sezonu. Pod koniec sierpnia sięgnęły po Superpuchar Polski, pokonując KGHM Zagłębie Lubin. W ramach 1. serii spotkań ligowych natomiast wysoko wygrały na wyjeździe z ELMAS-KPS APR-em Radom. Czas na pierwszy mecz przed własną publicznością. Zawodniczki PGE MKS-u El-Volt Lublin nie mogą się już doczekać spotkania z lubelskimi kibicami. – Mam nadzieję, że to początek pięknej drogi, która nas czeka. Jest nad czym pracować. Nie będę się zatrzymywać. Chcę poprawiać swoje umiejętności i grać coraz lepiej – mówi bramkarka wicemistrzyń Polski z Lublina, Paulina Wdowiak.

Piątkowy wieczór na Globusie będzie wyjątkowy także ze względu na uhonorowanie ikony lubelskiego klubu. Podczas meczu z Galiczanką Lwów w Hali Globus klub podziękuje Weronice Gawlik za karierę, którą na stałe zapisała się w historii nie tylko PGE MKS-u El-Volt Lublin, ale i całej polskiej piłki ręcznej. Kapitan, liderka, specjalistka od najtrudniejszych momentów kończy karierę w miejscu, które stało się jej sportowym domem, po piętnastu latach gry w zielono‑białych barwach.

Weronika Gawlik reprezentowała klub z Lublina w niemal trzystu pięćdziesięciu meczach. Żadna bramkarka w historii lubelskiego MKS-u nie może pochwalić się tak dużą liczbą występów. Zdobyła dla naszego miasta siedem tytułów mistrzowskich. Ponadto dwukrotnie triumfowała w Pucharze Polski i raz w EHF Challenge Cup. Warto dodać, że przez lata błyszczała też w narodowej kadrze. Utytułowana golkiperka przez wiele lat była podporą reprezentacji Polski, w której zaliczyła ponad sto występów. Z biało-czerwonymi zdobyła m.in. czwarte miejsce w mistrzostwach Świata w 2015 roku.

Gwoździem programu piątkowego wieczoru w lubelskiej hali Globus będzie starcie PGE MKS El-Volt Lublin – Galiczanka Lwów. Dwunastokrotne mistrzynie Ukrainy występują w LOTTO Superlidze Kobiet od sezonu 2022/2023 z roczną przerwą na kampanię 2024/2025. Rok temu „Galicyjskie Lwice” powróciły do Superligi Kobiet. Sezon zakończyły na siódmym miejscu, a więc na czele grupy spadkowej. Pierwszy mecz nowego sezonu podopieczne Witalija Andronowa rozpoczęły natomiast od wygranej z Sośnicą Gliwice.

Galiczanka wygrała ten mecz 37:29. Po osiem goli zdobyły Kateryna Kozak i Svitlana Havrysh. Bardzo dobre spotkanie rozegrały również Iryna Prokopiak i Vladislava Sorokina, które zdobyły po pięć bramek. Po cztery trafienia dołożyły Diana Dmytryshyn oraz Olesia Diachenko, natomiast Mariana Markevych zakończyła spotkanie z trzema golami. W bramce zespołu z Ukrainy z kolei solidny występ zaliczyła Anna Stadnyk.

– Nie można zlekceważyć tego rywala. Zawodniczki Galiczanki w meczu z Gliwicami pokazały się z dobrej strony. Trzon drużyny został, więc jest stabilizacja i zgranie. Na pewno trzeba będzie się zmobilizować, by dobrze wejść w mecz i nie pozwolić Galiczance, by uwierzyła, że może powalczyć o dobry wynik – mówi trener zespołu z Lublina, Paweł Tetelewski.

Spotkanie z Sośnicą Gliwice pokazało, że mocnymi stronami Galiczanki w nowym sezonie będą szczypiornistki, które grały pierwsze skrzypce też w ubiegłej kampanii. Galiczanka jest bowiem jedną z drużyn, w których zaszło najmniej zmian personalnych względem ubiegłego sezonu. W miejsce zawodniczek, które odeszły z lwowskiej ekipy, wprowadzono wychowanki. Na tej liście znalazły się Olga Mychajliuk, Kateryna Nazarenko, Yulia Bondarczuk i Kristina Kosmynka. Żadna z nich jednak nie dostała szansy w pierwszym meczu sezonu.

Zmian w drużynie z Lublina jest zdecydowanie więcej. Debiut w oficjalnym meczu przed lubelską publicznością zaliczą w piątek Sarah Paulsen, Jhennifer Lopes, Oliwia Domagalska, Natalia Pankowska, Emilia Kowalik oraz Nina Smelcerz. Każda z nich zdążyła już pokazać, że może być ważną postacią w ekipie biało-zielonych.

– To był idealny początek sezonu. Pokazałyśmy, że mamy dobrą drużynę i dobrze gramy. Ciężko pracujemy, by zdobyć tytuł. Zagłębie to dobry zespół, ale trudno mi porównać polską ligę do rozgrywek w Danii. Mamy szansę, by pokazać w jakim jesteśmy miejscu. Możemy zdobyć mistrzostwo. Lubię presję i lubię myśleć o sobie, że staję się coraz lepsza. Pewność siebie to dobry początek – mówi Sarah Paulsen.

Duńska rozgrywająca zwróciła na siebie uwagę całej handballowej Polski po jej fenomenalnym występie w Superpucharze Polski. W piątek będzie miała wreszcie okazję, by zaprezentować swoje umiejętności przed lubelskimi trybunami. – Mecze wyjazdowe, czy przedsezonowe sparingi to, coś innego niż spotkanie ligowe przed własną publicznością – przyznaje kolejna debiutantka, Natalia Pankowska. Młoda obrotowa już także zdążyła pokazać się z dobrej strony w Superpucharze i pierwszym meczu ligowym w Radomiu.

Nie tylko Paulsen i Pankowska zdążyły zaskarbić sobie sympatię kibiców z Lublina. Oliwia Domagalska w ramach radomskiej inauguracji sezonu LOTTO Superligi Kobiet zdobyła aż siedem goli i otrzymała tytuł MVP tego starcia. Nina Smelcerz obroniła trzy rzuty karne, a Jhennifer Lopes trafiła do najlepszej siódemki pierwszej serii ligowych spotkań.

– Cieszę się, że dostałam szansę wejścia na boisko i mogłam pokazać, jaką jestem wartościową zawodniczką dla tego zespołu. Mam nadzieję, że takich szans będzie więcej – mówi nowa rozgrywająca lubelskiej drużyny, Oliwia Domagalska. Popularna „Domiś” przyznaje jednak, że to pierwsze spotkanie mimo wysokiej wygranej nie było idealne w wykonaniu zespołu z Lublina.

Na swój powrót po pięciu latach czeka natomiast Dagmara Nocuń. – Pierwszy oficjalny mecz rządzi się swoimi prawami i nie możemy doczekać się tego piątku. Myślę, że to dopiero początek. Rozkręcamy się i stać nas na jeszcze więcej – zapewnia skrzydłowa.

Przebudowany zespół z Lublina w piątek zaprezentuje się przed lubelskimi kibicami w nowym składzie, w nowych strojach i z nową energią. Cele pozostają niezmienne. Lublinianki chcą odzyskać tytuł mistrzowski, sięgnąć po Puchar Polski oraz jak najlepiej zaprezentować się w europejskich pucharach. Pierwsze mecze wyjazdowe pokazały, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Potrzebują jednak wsparcia lubelskich kibiców.

Mecz 2. serii PGE MKS El-Volt Lublin – Galiczanka Lwów zostanie rozegrany w piątek, 11 września. Początek o godzinie 18:00 w lubelskiej hali Globus. Transmisja spotkania w Emocje.TV.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: