Aktualności

Dodano: 15 lutego 2020

Start postraszył mistrzynie Polski

Szczypiornistki Startu Elbląg walczyły z MKS Perła Lublin jak równy z równym i po pierwszej połowie zanosiło się na niespodziankę. Po zmianie stron nieco dłuższa ławka i doświadczenie mistrzyń Polski wzięło górę. Zespół Roberta Lisa wygrał w Elblągu 32:27.

Mecz rozpoczął się od celnego rzutu Joanny Szarawagi. Lubelska kołowa bez większych problemów zdobywała bramki i po pierwszej połowie miała ich na swoim koncie aż pięć. W 5. minucie spotkania na prowadzenie wyszedł Start, jednak długo się z niego nie cieszył. Przyjezdne odskoczyły na dwie-trzy bramki i taką przewagę utrzymywały do 15. minuty spotkania. W kolejnych akcjach stopowała je Wioleta Pająk, nie ustrzegły się one także błędów i elblążanki doprowadziły do wyrównania 9:9. Słabszy moment mistrzyń Polski trwał jeszcze kilka minut. Co prawda do siatki trafiła niezawodna Joanna Szarawaga, jednak w kolejnych akcjach lublinianki nie mogły się wstrzelić w światło bramki albo dobrze interweniowała Wioleta Pająk. W 24. minucie Start prowadził 13:10. Do końca pierwszej odsłony zawodów mistrzynie Polski zdołały odrobić jedno trafienie i na przerwę zespoły udały się przy wyniku 15:13.

Po zmianie stron podopieczne Roberta Lisa błyskawicznie odrobiły straty i wyszły na prowadzenie 16:15. Po przerwie zarządzonej na prośbę Andrzeja Niewrzawy, dwukrotnie do siatki trafiła Hanna Yashchuk. Od 38. minuty elblążanki wielokrotnie myliły się przy rozgrywaniu piłki, a gdy już zdołały oddać rzut, to piłkę odbijała Gabriela Besen. Większych problemów w ofensywie nie miały lublinianki, które zdobyły aż siedem goli przy zaledwie dwóch gospodyń. Dwanaście minut przed końcem meczu MKS prowadził 24:20. Miejscowe zawodniczki próbowały zniwelować jeszcze straty, jednak zmęczenie i krótka ławka dały o sobie znać. W ostatnich akcjach przyjezdne zdobywały łatwe bramki i ostatecznie wygrały w Elblągu 32:27.

Izabela Puchacz – Wydaje mi się, że w pierwszej połowie zrobiliśmy za dużo błędów przede wszystkim w obronie i wynik był dla nas niekorzystny. W przerwie meczu wszystko zostało sobie wyjaśnione i dziewczyny skorygowały błędy. Druga połowa wyglądała zdecydowanie lepiej w naszym wykonaniu. Jesteśmy zadowoleni, że na bieżąco potrafimy wyciągać wnioski, analizować i dzięki temu mamy kolejne trzy punkty.

Andrzej Niewrzawa – Niestety moje zawodniczki były coraz bardziej zmęczone, nie mieliśmy zbyt wielu zmian. Dopóki głowa jest przytomna, to realizuje się założenia taktyczne. Podjęliśmy walkę , zabrakło odwagi w ataku, doświadczenia, umiejętności i nieco szczęścia. To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu i chylę czoła przed zawodniczkami, że w tak wąskim składzie postawiły się mistrzyniom Polski.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE – ZOBACZ STATYSTYKI I ZDJĘCIA Z MECZU

EKS Start Elbląg – MKS Perła Lublin 27:32 (15:13)

Start: Pękala, Orowicz – Shupyk 6, Waga 5, Yashchuk 5, Cygan 4, Pękala 2, Stapurewicz 2, Trbovic 2, Dronzikowska 1, Kaczmarek, Szulc.

MKS: Gawlik, Bensen – Szarawaga 9, Nocuń 6, Gęga 5, Kochaniak 3, Matuszczyk 3, Łabuda 2, Więckowska 2, Królikowska 1, Nosek 1, Olek, Rosiak.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: