Aktualności

Dodano: 5 stycznia 2020

Start ponownie gorszy od beniaminka z Jarosławia

Przed meczem Startu z JKS obie drużyny miały na swoich kontach po szesnaście punktów. Zapowiadał się bardzo wyrównany mecz, a smaczku rywalizacji dodawał fakt, że przeciwko swoim byłym drużynom grały trzy zawodniczki Magda Balsam, Katarzyna Kozimur i Alona Shupyk. Jak się później okazało dwie z nich rzuciły w sumie w tym meczu aż dwadzieścia sześć goli. ​

Od pierwszym minut Start miał problemy ze skutecznością, jednak z opresji swój zespół ratowała Wioleta Pająk. Gospodynie swoje premierowe trafienie zanotowały dopiero w 6. minucie, a po golu Aleksandry Dronizkowskiej, prowadziły 2:1. Mecz od początku był bardzo wyrównany, bramki padały praktycznie naprzemiennie i co rusz na tablicy wyników widniał remis. Jarosławianki każdy mały błąd elblążanek karciły golem, bardzo skuteczna przy kontratakach była Magda Balsam. W ekipie miejscowych najskuteczniejsza była natomiast Alona Shupyk, która w minionym roku wywalczyła z Jarosławiem awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ukraińska rozgrywająca w pierwszych trzydziestu minutach meczu trafiła do siatki pięciokrotnie. O bardzo wyrównanym przebiegu spotkania świadczy fakt, że w pierwszej połowie na tablicy wyników aż czternastokrotnie widniał remis.  Wynik do przerwy ustaliła niezawodna skrzydłowa JKS (14:15).

Po zmianie stron nadal trwała zacięta walka. Elblążanki wzmocniły nieco obronę i zmusiły rywalki do błędów. Nieźle dysponowana w tym spotkaniu była Alicja Pękala i gdy trafiła do siatki po raz piąty, wyprowadziła Start na prowadzenie 23:20. Gospodynie grały dobrze w ataku, kilka interwencji między słupkami zanotowała Wioleta Pająk, a gdy obroniła kontratak Magdy Balsam i na 27:23 bramkę zdobyła Milica Rancić, wydawało się, że Start nie straci trzech punktów. Dziewięć minut wystarczyło jarosławiankom by odrobić straty, ale także wyjść na kilkubramkowe prowadzenie. Przyjezdne od 51. minuty rzuciły aż dziesięć bramek, przy tylko jednej elblążanek. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy popełniały wiele błędów w ataku, a rywalki karciły je kontrami. Zespół Vita Telekya dzięki świetnej końcówce wygrał w Elblągu 33:28. 

Alicja Pękala (EKS Start Elbląg) – Trudno tak na gorąco powiedzieć, co zadecydowało o naszej porażce. Może był to brak koncentracji, może zmęczenie, bo mamy bardzo wąską ławkę. Wiedziałyśmy, że będzie to bardzo ciężki mecz. Byłyśmy bojowo nastawione. Zagrałyśmy źle w ataku i może to była przyczyna naszej przegranej.

Magda Balsam (JKS Jarosław) – Bardzo mnie cieszy to zwycięstwo i nie ma znaczenia, że rzuciłam tyle bramek. Ten mecz był dla mnie bardzo ważny, bo rozstałam się ze Startem w taki, a nie inny sposób i miałam coś do udowodnienia. W Elblągu spędziłam cztery lata i zostawiłam tu bardzo dużo zdrowia.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE – ZOBACZ STATYSTYKI I ZDJĘCIA Z MECZU

EKS Start Elbląg – Eurobud JKS Jarosław 28:33 (14:15)

Start – Pająk, Orowicz – Shupyk 12, Pękala 5, Dronzikowska 3, Rancic 3, Waga 2, Trbović 2, Cygan 1, Kaczmarek, Stapurewicz, Yashchuk, Szulc.

JKS: Szczurek, Backiel, Musakova – Balsam 14, Żukowska 4, Pietras 3, Strózik 3, Kozimur 3, Turkalo 2, Szymborska Aleksandra 2, Bancilon 1, Donets 1, Luberecka, Bieńkowska, Szymborska Amanda.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: