Po udanym debiutanckim sezonie w barwach MKS-u FunFloor Lublin Sanja Radosavljević wróciła do treningów z jeszcze większym apetytem na sukces. Serbska skrzydłowa opowiada o wakacyjnym odpoczynku, swoim zachwycie Polską i Lublinem, roli, jaką chce odegrać w aklimatyzacji nowych zagranicznych zawodniczek, a także o celach zespołu przed startem sezonu. Nie ukrywa też, że w szatni coraz częściej rozmawia się już o pierwszych meczach o stawkę – Superpucharze Polski i walce o awans do Ligi Europejskiej.

Sanja, jak minęły ci wakacje i czy odpoczęłaś trochę od piłki ręcznej?
Było bardzo dobrze. To wspaniały czas, ale oczywiście rozmawiałyśmy o piłce ręcznej. Po zakończeniu sezonu śledziłyśmy FinalFour Ligi Mistrzów. Oczywiście oglądałyśmy, więc wciąż pozostawałyśmy w temacie piłki ręcznej. Najważniejszy był jednak odpoczynek przed nowym sezonem, więc muszę przyznać, że były to wspaniałe dni.
Jesteście już po testach fizycznych. Czy sztab szkoleniowy jest zadowolony z twojej formy?
Mam nadzieje, że tak. Tego jednak jeszcze nie wiem. Mamy jeszcze sporo czasu do września, by wycisnąć z siebie maksimum, ciężko pracować i przygotować nasze ciała do wszystkiego, co nas czeka w tym sezonie.
Zadomowiłaś się już w Polsce?
Tak. Jestem totalnie zakochana w Polsce, a szczególnie w Lublinie. Niedawno byłam też w Krakowie i również bardzo mi się podobało. Byłam także w kilku innych miejscach i zakochałam się w tym kraju. Polska mnie zaskoczyła. Wielu rzeczy nie wiedziałam wcześniej. Z serbską drużyną narodową byłam w kilku miejscach w Polsce, ale dopiero, gdy tu zamieszkałam, zaskoczyłam się bardzo pozytywnie.
Myślę, że w kontekście nowych dziewczyn z zagranicy będziesz tym samym ważną w zespole postacią, która ułatwi im aklimatyzację.
Oczywiście. Znam Jhennifer z meczów reprezentacyjnych. Sary nie znałam wcześniej. Mam nadzieję jednak, że wszyscy je świetnie przywitają, by poczuły się tu naprawdę dobrze. Wierzę, że dadzą z siebie wszystko. Już po tych kilku dniach mogę powiedzieć, że to fajne dziewczyny i dobre zawodniczki. Mam nadzieję, że urośniemy jako drużyna. Wszystkie razem, nie tylko z tymi dwoma piłkarkami. Mam też nadzieję, że zrobimy w tym sezonie dużo dobrych rzeczy.
Przed wami jeszcze trochę czasu zanim zagracie o stawkę. Czy rozmawiacie już w wewnętrznym gronie o Superpucharze Polski?
Tak, oczywiście o tym rozmawiamy. Nie tylko jednak o tym. Rozmawiamy też o naszej rywalizacji z Piotrcovią o Ligę Europejską. Nie możemy się doczekać tych spotkań.
