Przygotowania Enea MKS-u Gniezno do sezonu 2026/27 wchodzą w decydującą fazę. Za zespołem niemal cztery tygodnie intensywnej pracy, a przed nim kolejne ważne sprawdziany – międzynarodowe turnieje w Brnie oraz Szwajcarii. O tym, jak przebiega okres przygotowawczy, jak do drużyny wkomponowały się nowe zawodniczki oraz czego Pszczoły oczekują po zbliżających się wyjazdach, opowiedziała skrzydłowa Enea MKS-u Gniezno, Nikola Szczepanik. Wywiad przeprowadziły klubowe media.

Okres przygotowawczy to dla każdej drużyny czas wytężonej pracy, która ma zaprocentować już po pierwszym gwizdku nowego sezonu. Nie inaczej jest w Gnieźnie, gdzie zawodniczki od kilku tygodni intensywnie trenują na stadionie, siłowni i w hali.
– Okres przygotowawczy to bardzo intensywny czas. Jak to zwykle bywa po przerwie, pierwsze tygodnie treningów są wymagające. Wykonujemy dużo ciężkiej pracy zarówno na stadionie, jak i na siłowni oraz w hali. Atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Są momenty, kiedy możemy pożartować i się pośmiać, ale gdy przychodzi czas na trening, każda z nas daje z siebie wszystko – podkreśla Szczepanik.
Latem do zespołu dołączyło pięć nowych zawodniczek. Proces budowania zgrania wymaga czasu, jednak – jak przyznaje skrzydłowa – nowe Pszczoły bardzo szybko odnalazły się w drużynie.
– Myślę, że dziewczyny bardzo szybko się zaaklimatyzowały. Od początku starałyśmy się, aby czuły się u nas dobrze i były częścią zespołu. Oczywiście na boisku wciąż uczymy się siebie nawzajem i potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby wszystko funkcjonowało idealnie, ale z treningu na trening wygląda to coraz lepiej – mówi.
Przed inauguracją rozgrywek ORLEN Superligi Kobiet gnieźnianki czekają jeszcze dwa wartościowe sprawdziany z zagranicznymi rywalkami. Turnieje w Brnie i Szwajcarii będą okazją nie tylko do rywalizacji, ale również zebrania cennego doświadczenia.
– Na razie skupiamy się przede wszystkim na własnej pracy i doskonaleniu naszej gry. Oczywiście wiemy, z jakimi zespołami będziemy rywalizować, jednak najważniejsze jest dla nas realizowanie założeń i to, aby z meczu na mecz czuć się coraz pewniej. Turnieje w Brnie i Szwajcarii będą świetną okazją, by sprawdzić się na tle zagranicznych drużyn, które prezentują nieco inny styl gry. To cenne doświadczenie i możliwość wyciągnięcia wielu wniosków przed startem sezonu. Jedziemy tam z nastawieniem na ciężką pracę, ale także po to, by budować pewność siebie jako zespół – kończy skrzydłowa Enea MKS Gniezno.
Najbliższe tygodnie będą dla Pszczół niezwykle istotne. Każdy trening i każdy sparing mają pomóc zespołowi w osiągnięciu optymalnej dyspozycji przed rozpoczęciem sezonu 2026/27, a zagraniczne turnieje będą kolejnym krokiem w budowaniu formy i zgrania drużyny.



