Aktualności

Dodano: 16 października 2019

“Niebieskie” bez ognia, łatwa przeprawa wicelidera

Szczypiornistki Ruchu Chorzów tylko przez niespełna 20 minut były w stanie przeciwstawić się Metraco Zagłębiu Lubin. Drużyna Bożeny Karkut wygrała w Chorzowie 33:18.


“Niebieskie” poprowadził w tym meczu Ryszard Jarząbek, szkoleniowiec drugiego zespołu. Marko Brezić wyjechał bowiem do Chorwacji z przyczyn osobistych. Zespół z Chorzowa każde z poprzednich spotkań we własnej hali rozpoczynał źle, od straty kilku bramek. W środę sytuacja się powtórzyła. Zagłębie po czterech minutach prowadziło 4:0. Wtedy jednak Ruch się przebudził. Dwukrotnie ze skrzydła trafiła Żaneta Lipok, ze środka Karolina Jasinowska, a po mocnym rzucie Klaudii Cygan piłka wpadła w “okienko” i zrobiło się 4:4. Remis utrzymywał się jeszcze w 16. minucie po golu Jasinowskiej (6:6).

Później przewagę osiągnęło Zagłębie, które zwarło szyki w obronie i poprawiło skuteczność w ataku. Patricia Machado, a następnie Kinga Grzyb pokonywały Patrycję Chojnacką, a po celnym rzucie Adrianny Górnej przewaga “Miedziowych” wynosiła już siedem goli. Ruch po dziewięciominutowej niemocy “odblokowała” Jasinowska (dwa trafienia z rzędu), ale lubinianki odpowiedziały natychmiast. Po I połowie było 9:16.

Jeśli Ruch myślał o odrobieniu straty, musiał zagrać wyborną drugą połowę. Tymczasem na jej początku podopieczne Ryszarda Jarząbka przez osiem minut nie potrafiły zdobyć bramki. W 40. minucie Zagłębie prowadziło już 20:10. Dodajmy, że znakomicie w bramce Metraco Zagłębia spisywała się Monika Maliczkiewicz, która obroniła dwa rzuty karne i sporo rzutów chorzowianek z czystych pozycji.

 – Zdecydowanie dominowaliśmy, wraz z upływem czasu wzrastał wynik. Cieszę się, że dziewczyny podeszły do tego meczu od początku poważnie, starały się realizować to, z czym przyjechaliśmy tu do Ruchu, żeby poszukać słabszych stron przeciwnika i wyłączyć z kolei te mocne punkty. Myślę, że to nam się udało. Bardzo dobra postawa w bramce, a w polu wszystkie dziewczyny stanowiły zespół – podsumowała spotkanie trener Metraco Zagłębia Bożena Karkut.

– Kiedyś, gdy grałam w Ruchu, wygrałyśmy w tej hali z Zagłębiem, ale teraz role się odwróciły i to Zagłębie było górą. Wykorzystałyśmy nasz atut, czyli szybkie kontry. Dzięki temu mogłyśmy ze spokojem kontrolować to spotkanie. Trzymam kciuki za Ruch, bo miło wspominam tę drużynę, dziewczyny, klimat – dodała Kinga Grzyb, niegdyś skrzydłowa Ruchu, a obecnie ekipy z Lubina.

– Poprzedni mecz w Kobierzycach został nam głęboko w sercach. Pokazał, że stać nas na zwycięstwa w Superlidze. Dziś jednak dziewczyny z Zagłębia pokazały klasę, a nam przytrafiło się niestety kilka przestojów. Teraz przed nami kluczowy moment, mecze z Koszalinem i Piotrcovią. Żadna z nas się nie podda i będziemy walczyć do końca – podkreśliła rozgrywająca Ruchu Aleksandra Jaroszewska. 

– Do momentu, kiedy graliśmy bez błędów szkoleniowych, toczyliśmy równy mecz. Wysoki poziom utrzymał jednak tylko gość zawodów, czyli Zagłębie. Nam się zdarzyło parę wpadek, złe podanie, zły chwyt i drużyna przeciwna natychmiast to wykorzystała. Od razu zrobił się wynik pięcioma-sześcioma bramkami dla Zagłębia i ciężko to było odrobić. Nie mamy silnego ognia z drugiej linii. Musieliśmy grać szybko, na wielkim ryzyku, tylko to jest naszą szansą – powiedział prowadzący Ruch Ryszard Jarząbek.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE – ZOBACZ STATYSTYKI I ZDJĘCIA Z MECZU


KPR Ruch Chorzów – Metraco Zagłębie Lubin 18:33 (9:16)
KPR Ruch: 
Chojnacka, K. Gryczewska – Jasinowska 4, Drażyk 2, Polańska, Jaroszewska 4, Doktorczyk 1, Cygan 2, Rodak 2, Nimsz, Kiel, Lipok 3, M. Gryczewska, Sójka, Grabińska.
Metraco Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz – Stanisławczyk 1, Grzyb 7, Hartman, Trawczyńska 3, Buklarewicz 3, Górna 3, Ważna, Galińska, Zawistowska 1, Machado Matieli 3, Noga 4, Belmas 2, Pielesz 3, Milojević 3.
Sędziowali: Miłosz Lubecki i Mateusz Pieczonka (obaj Rzeszów).

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: