Pierwszy sprawdzian przed sezonem 2026/27 za KPR-em Gminy Kobierzyce. W inauguracyjnym meczu kontrolnym Kobierzyczanki podjęły we własnej hali Sośnicę Gliwice.

Okres przygotowawczy przed sezonem 2026/2027 wkracza w kolejną fazę. Po miesiącu treningów w hali, na siłowni oraz bieżni KPR Gminy Kobierzyce rozpoczyna fazę meczów kontrolnych. W pierwszym z nich podopieczne Herlandera Silvy podejmowały we własnej hali Sośnicę Gliwice. Ostatecznie Kobierki wygrały 32:26, ale nie o wynik w tym starciu chodziło.
Spotkanie było cennym przetraciem dla obu zespołów. Obaj szkoleniowcy mieli okazję do analizy i eksperymentów. Trenerzy mogli w praktyce przetestować różne ustawienia taktyczne, przetasować skład oraz ocenić aktualną formę zawodniczek po pierwszych tygodniach pracy przed startem nowego sezonu.
Mecz rozpoczął się od szybkiego wyjścia na prowadzenie przez podopieczne Herlandera Silvy. Dobra obrona w połączeniu z kilkoma interwencjami Viktorii Saltaniuk pozwoliły na wyprowadzenie kontrataków, w których skuteczne były Mariola Wiertelak oraz Patrycja Kozioł. Gliwiczanki nie zamierzały jednak odpuszczać i trzymały kontakt głównie za sprawą Karoliny Mokrzkiej, która kierowała ofensywą Sośnicy. Pierwsza połowa zakończyła się pięciobramkowym prowadzeniem gospodyń 15:10.
Po zmianie stron Kobierzyczanki w dalszym ciągu ćwiczyły różne ustawienia. Głównym celem drużyny na ten sparing było właśnie sprawdzenie się głównie w obronie. Ostatecznie KPR Gminy Kobierzyce wygrał pierwszy przedsezonowy sparing 32:26.
Szansę na zaprezentowanie się przed licznie zgromadzoną kobierzycką publicznością dostały nowe zawodniczki KPR-u – Milica Ignjatović, Marija Simić oraz Gabija Pilikauskaite, a także dwie juniorki trenujące z zespołem – Aleksandra Bonkowska i Lena Urbaniak. Ponadto pierwszy raz na parkiecie po blisko rocznej przerwie pojawiłą się obrotowa Anastasiya Melekestseva.
– To był typowy pierwszy sparing z różnym rytmem wewnątrz zespołu, ale to normalne. Skupialiśmy się głównie na obronie i mieliśmy w niej dobre momenty. To cenne, bo kiedy mierzysz się z przeciwnikiem, a nie koleżankami z drużyną, stajesz przed innymi wyzwaniami, których nie da się przewidzieć. To proces, budujemy nowy system defensywny, więc dojście do perfekcji zajmuje czas. Zapewne nie uda nam się wcale jej osiągnąć, ale chcemy zredukować jak najbardziej liczbę błędów własnych i zespołowych. Wiadomo, że dziewczyny odczuwają teraz trudy obozu i część złych decyzji wynika właśnie z tego. Ogólnie jestem zadowolony z tego sparingu – mówił po spotkaniu trener Herlander Silva.
– Cieszymy się, że mogłyśmy zagrać ten sparing. Wiadomo, że treningi wyglądają inaczej, a starcie z rywalem to coś zupełnie innego. Chcemy się dobrze zgrać i dlatego zagramy ich dużo. Jeszcze dużo pracy przed nami, bo nie wszystkie jeszcze do końca się czujemy ze sobą na boisku (…). To były ogromne emocje zagrać dzisiaj przed naszą publicznością, zobaczyć tych wszystkich kibiców, nawet jeśli był to tylko sparing – komentowała skrzydłowa Kobierek, Patrycja Kozioł.
Kolejnym sprawdzianem dla KPR-u Gminy Kobierzyce będzie domowe starcie ze Szczypiornem Kalisz w najbliższy piątek (17:00). W sierpniu Kobierzyczanki rozpoczną natomiast wyjazdowe granie na międzynarodowych turniejach.
KPR Gminy Kobierzyce – SPR Sośnica Gliwice 32:26 (15:10)
Kobierki: Simić, Saltaniuk – Kucharska, Drażyk, Mączka, Pilikauskaite, Urbaniak, Buklarewicz, Bonkowska, Wiśniewska, Shukal, Wiertelak, Kozioł, Ważna, Kostuch, Arcisevskaja, Ignjatović, Zimnicka, Melekestseva




