Aktualności

Dodano: 16 lutego 2020

Kobierzyczanki ostatecznie lepsze w Koszalinie

Emocji nie brakowało w meczu 17. serii PGNiG Superligi piłki ręcznej kobiet pomiędzy zespołami Młyny Stoisław Koszalin, a KPR Gminy Kobierzyce. Koszalinianki po długim prowadzeniu uległy ostatecznie kobierzyczankom 28:29.

– Sama nie wiem kiedy nasza pewna przewaga została roztrwoniona. Na pewno przyczyniły się do tego stuprocentowe sytuacje, które nie zostały wykorzystane. Pamiętam, że był taki moment kiedy prowadziłyśmy już tylko trzema bramkami i miałyśmy nieudaną kontrę, a takie sytuacje nie uskrzydlają, a wręcz podcinają skrzydła. Rywalki nas stale „goniły” i często jest tak, że trudniej jest uciekać niż gonić. To był dla nas bardzo ważny mecz i nie ukrywam, że długo wydawało się, że zwycięstwo mamy w kieszeni. Musimy zobaczyć nagrania i przeanalizować błędy, przez które straciłyśmy wyraźną przewagę – mówiła po spotkaniu Adrianna Nowicka, kapitan Młyny Stoisław Koszalin.

Mecz w koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej nie rozpoczął się tak jakby sobie tego życzyli kibice. W pierwszych akacjach zarówno koszalinianki, jak i kobierzyczanki wykazywały się brakiem skuteczności. Pierwsza bramka padła dopiero po niespełna trzech minutach gry. Zdobyła ją Elżbieta Piotrowska, reprezentująca barwy zespołu z Kobierzyc. Koszalinianki potrzebowały na odpowiedź zaledwie kilkunastu sekund i był remis 1:1. Po pięciu minutach gry sędzia odesłał na ławkę Hannę Rycharską, obrotową koszalińskiej drużyny. W tym czasie rywalki miały okazję wykorzystać osłabienie w drużynie gospodyń spotkania, co też uczyniły. Po dziesięciu minutach było już 5:3 na korzyść przyjezdnych, dlatego Anita Unijat, trenerka miejscowych zaprosiła podopieczne na krótką rozmowę. Spotkanie przy ławce prawdopodobnie by pomogło, jednak koszalińskiej ekipie w odrabianiu strat przeszkodziła dwuminutowa kara Pauli Mazurek. Po jej powrocie zespół miejscowych ustabilizował grę i zaczął odrabiać straty. W 19. minucie był remis 8:8. Gdy na pięć minut przed końcem pierwszej połowy przewaga ekipy gospodyń wzrosła do dwóch bramek Edyta Majdzińska, trenerka KPR Gminy Kobierzyce poprosiła o czas. Reprymenda na niewiele się zdała, bo koszalinianki notowały na koncie kolejne skuteczne akcje, dodatkowo w bramce na medal spisywała się Aleksandra Sach. W ostatnich sekundach przed przerwą skuteczna z popisowej kontry okazała się jednak Natalia Janas, reprezentująca barwy drużyny z Kobierzyc. Zespoły schodziły do szatni przy rezultacie 12:9 na korzyść miejscowych.

Druga połowa rozpoczęła się pod dyktando koszalinianek. Kolejne trafienia zdobyły Natalia Volovnyk oraz Dominika Han. Jednak emocje wystudziła szybko Zorica Despodovska, przerywając serię miejscowych. Co zabawne, następne bramki znowu zdobywały kolejno: Natalia Volovnyk, Dominika Han oraz, po tym jak Elżbieta Majdzińska wezwała swoją drużynę do ławki, Zorica Despodovska. Koszalinianki utrzymywały bezpieczne prowadzenie, ale ciosem mogła okazać się czerwona kartka, którą otrzymała Hanna Rycharska w 37. minucie. Z pozoru dotkliwa kara nie zaważyła jednak na grze koszalinianek. Nadal utrzymywały solidne prowadzenie (42. min, 21:14). Przewaga miejscowych zaczęła topnieć po dwóch skutecznych akcjach rywalek. Przy wyniku 21:16 o czas poprosiła Anita Unijat, szkoleniowiec koszalińskiej drużyny. Trudno ocenić czy rozmowa przy ławce pomogła, bo koszalinianki utrzymywały przewagę, ale coraz lepiej prezentowały się szczypiornistki z Kobierzyc. Zaczęły systematycznie odrabiać straty. Na siedem minut przed końcem spotkania było już tylko 26:24 na korzyść miejscowych i zrobiło się nerwowo. Przyjezdne nie zamierzały się poddawać. Na niespełna dwie minut przed końcem spotkania doprowadziły do remisu 27:27. Chwilę później nadzieję na zwycięstwo podtrzymała Natalia Volovnyk, jednak sędzia podyktował rzut karny dla zespołu przyjezdnych i znowu był remis, tym razem 28:28. Zwycięską bramkę dla miejscowych dwukrotnie próbowała zdobyć Lesia Smolinh. Skutecznie powstrzymywała ją jednak Beata Kowalczyk. 29. i zarazem najważniejszą bramkę dla zespołu z Kobierzyc zdobyła na kilka sekund przed końcem Natalia Janas.

Przez całe spotkanie koszalinianki skutecznie „pilnowały” Kingi Jakubowskiej, czyli aktualnej królowej strzelczyń. W tym meczu zdobyła zaledwie dwie bramki.

– Mimo wszystko uważam, że pierwszą połowę zaczęłyśmy słabo i nie udało nam się to co chciałyśmy zagrać w obronie. Miałyśmy z tym problemy. Na drugą część meczu wyszłyśmy chyba już dużo bardziej skoncentrowane i zmotywowane. Każda z nas walczyła do końca – podsumowała spotkanie Zorica Despodovska, reprezentująca KPR Gminy Kobierzyce.

ODWIEDŹ CENTRUM MECZOWE – ZOBACZ STATYSTYKI I ZDJĘCIA Z MECZU

Młyny Stoisław Koszalin: Izabela Prudzienica, Aleksandra Sach, Natalia Filończuk – Dominika Han 3, Gabriela Urbaniak 4, Paula Mazurek 3, Anna Mączka 2, Paulina Tracz, Natalia Volovnyk 11, Hanna Rycharska, Adrianna Nowicka, Lesia Smolinh 5, Martyna Borysławska, Marta Tomczyk, Iuliia Andriichuk.

KPR Gminy Kobierzyce: Beata Kowalczyk, Barbara Zima – Kinga Jakubowska 2, Aleksandra Kucharska 1, Paulina Ilnicka, Aleksandra Tomczyk, Elżbieta Piotrowska 6, Natalia Janas 5, Mariola Wiertelak, Andela Ivanović, Julia Walczak 2, Monika Koprowska 7, Zorica Despodovska 6.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: