Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S

III turniej PGNiG Summer Superligi: Gdańsk

D
2
5
G
0
8
M
0
0
S
2
2
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 19 czerwca 2022

Karolina Sarnecka: Czas zrobić krok naprzód

Bramkarskie trio MKS-u FunFloor Perła Lublin uzupełniła Karolina Sarnecka. Z nową zawodniczką biało-zielonych porozmawiano o jej dołączeniu do ekipy 22-krotnych mistrzyń Polski.

Czemu zdecydowałaś się dołączyć właśnie do zespołu z Lublina?

Zdecydowałam się na transfer do Lublina, by walczyć o najwyższe cele. Lubelski MKS to klub z piękną przeszłością i mistrzowskimi tradycjami. Myślę, że w moim wieku to jest dobry ruch. Wierzę, że w Lublinie będę miała jeszcze szansę na osiągnięcie czegoś dużego. Mam nadzieję, że wszystkim to wyjdzie na plus.

Po tak długim czasie w jednym klubie postanowiłaś coś zmienić?

To jest dobry czas na zmianę. Dziękuję zawodniczkom, sztabowi i wszystkim związanym z Piotrcovią za ostatnie siedem lat. Sądzę, że dla mnie nadszedł moment, by zrobić krok naprzód.

Do zmiany barw namawiały byłe zawodniczki Piotrcovii, które zasiliły MKS przed ostatnim sezonem?

Mam dobry kontakt nie tylko z dziewczynami, które dołączyły do MKS-u z Piotrcovii w ubiegłym roku. Znam też siostry Więckowskie i wiele innych zawodniczek. Dostawałam od dziewczyn dużo dobrych informacji dotyczących klubu. Jestem pewna, że przejście do ekipy wielokrotnych mistrzyń kraju to dobry ruch. Słyszałam od znajomych piłkarek wiele dobrego i wierzę, że niedługo sama się o tym przekonam. Dziewczyny mocno rekomendowały ten klub i trzymały kciuki, by transfer doszedł do skutku. Wiem, że w drużynie jest dobra atmosfera. Mam nadzieję, że taka będzie nadal… a może jeszcze lepsza (śmiech).

Jakie jeszcze czynniki wpłynęły na twoją decyzję?

Nie miałam do tej pory okazji, by zawalczyć w europejskich pucharach. To był ważny argument przy podjęciu decyzji. To dla mnie coś nowego. Mam nadzieję, że odnajdę się na arenie międzynarodowej. Na naszym podwórku rozgrywamy po cztery spotkania z tymi samymi drużynami. Pod koniec sezonu robi się to nużące. Rozgrywki europejskie potrafią to urozmaicić. Gra przeciwko zupełnie innym drużynom i zawodniczkom stanowi bodziec do rozwoju. Wierzę, że to zaprocentuje. Dużo dobrego słyszałam też o samym mieście. Wiem, że jest ładne i trudno się tu nudzić.

Miałaś już okazję poznać lubelski sztab szkoleniowy?

Z trenerką Moniką miałam już do czynienia przy okazji zgrupowań reprezentacyjnych na różnych poziomach i mam nadzieję, że te relacje będą takie, jak kiedyś. Trenera Piotra nie znam, ale wierzę, że współpraca z nim zaprocentuje.

Jak oceniasz minione rozgrywki?

Przez ostatnie dwa sezony byliśmy bardzo blisko ligowej czołówki. W niektórych meczach pewnie zabrakło zimnej głowy. Jest niedosyt. Ostatecznie udawało się zająć dopiero czwarte, piąte miejsce. Czegoś brakowało. Mam nadzieję, że dziewczyny w przyszłym sezonie pokażą, na co je stać i powalczą o wysokie miejsce.

Indywidualnie jesteś zadowolona ze swojej gry?

Myślę, że prezentowałam podobny poziom, co rok wcześniej. Czuję trochę niedosyt związany z miejscem, które zajęłyśmy na koniec sezonu. Ze swojej postawy jestem trochę zadowolona, a trochę nie. Widzę miejsce do poprawy. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie lepiej.

Czujesz się obecnie w szczycie formy?

Tak. Wydaje mi się, że jestem w dobrej formie. Wierzę jednak, że solidnie przepracowany okres przygotowawczy sprawi, że rozwinę się jeszcze bardziej.

Jesteś najczęściej rzucającą bramki golkiperką w lidze. Szczególnie pracujesz nad tym elementem?

Nie, (śmiech) po prostu widzę pustą bramkę i rzucam.

Jakie jeszcze cechy można ci przypisać?

Wiecznie się uśmiecham (śmiech). Potrafię rozbawić. Na boisku jednak jestem na pewno waleczna i pracowita.

Bramka MKS-u na przyszły sezon wydaje się solidnie obstawiona.

Oczywiście ta konkurencja jest bardzo mocna. Jest niezwykle doświadczona Weronika Gawlik, która od wielu lat nie schodzi z ligowego topu. Jest także Paulina Wdowiak, która gra na bardzo wysokim poziomie. Ostatni sezon był w jej wykonaniu bardzo dobry. Zdobyła dwa „Gladiatory”. Jest konkurencja, ale mam nadzieję, że to będzie zdrowa rywalizacja. Liczę na to, że będziemy się dobrze uzupełniać i będziemy zgrane. Czy uda mi się przebić, to się okaże. Myślę jednak, że każda z nas dostanie swoje minuty, będziemy mogły pokazać, na co nas stać i wszyscy będą zadowoleni z obsady pozycji bramkarki w drużynie z Lublina. Ważne, by omijały nas kontuzje. Na pewno będę chciała się pokazać z jak najlepszej strony, by zadowolić kibiców, drużynę i sztab szkoleniowy. Najważniejsze, by zaprocentowało to wynikiem, czyli kolejnym złotym medalem dla Lublina.

W Lublinie nie ma miejsca na błędy. Jesteś gotowa, by zmierzyć się z presją wyniku?

Tak, jestem gotowa. Poukładałam sobie już mojej głowie wszystkie puzzelki w taki sposób, by wygrywać każdy mecz. Na koniec sezonu chcę, byśmy cieszyły się ze złota

Lubelscy kibice są wymagający, ale wspierają drużynę zawsze i wszędzie.

Jestem pełna podziwu dla kibiców z Lublina. Bardzo się cieszę, że będę mogła grać przed tak liczną i oddaną publicznością. Lubelscy fani wspierają zespół w dobrych i złych chwilach. Dla mnie to wielkie WOW! Lublin zawsze jeździ za dziewczynami, kibicuje. Fani zawsze są z zespołem. Zawsze mi to imponowało. Liczę na to, że na koniec sezonu będziemy wspólnie świętować mistrzostwo Polski.

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: