Czas do najbliższego meczu odlicza

DD D H H M M S S
-:-
Już wkrótce mecz w Twojej okolicy. Kibicuj z trybun 12 maja w Mielcu.
Kup bilet

Aktualności

Dodano: 17 lipca 2026

Ausra Arcisevskaja: Pokazałyśmy, że potrafimy grać i teraz będzie już tylko lepiej

O okresie przygotowawczym, pierwszych treningach, zespole Kobierek i języku polskim klubowe media rozmawiają z rozgrywającą KPR-u Gminy Kobierzyce, Ausrą Arcisevskają.

Rozpoczęliście już przygotowania do nowego sezonu ligowego. Jak oceniasz pierwsze treningi i jak znosisz ten najcięższy, fizyczny etap budowania formy?
Myślę, że wszyscy zgodziliby się, że każdego coś boli. To normalne w tym okresie. Mamy dobre przygotowanie. Zespół jest prawie ten sam, zmian było niewiele. Wszyscy wiedzą, po co tu jesteśmy i dlaczego treningi są tak ciężkie. W tej chwili dajemy z siebie maksimum. Dużo jest pracy na fizycznością, czyli siłowni, biegania, ale też treningi z elementami piłki ręcznej. Objętościowo to jednak bardzo dużo. Zawsze może być trudniej, ale na razie myślę, że to odpowiedmi poziom. Zobaczymy jak będzie na obozie. To już piąty dzień, więc i tak jest lepiej niż na samym początku.

W nadchodzącym sezonie w ORLEN Superlidze Kobiet zagra dziesięć zespołów, a rywalizacja zapowiada się niezwykle zacięta. Jakie cele indywidualne i drużynowe stawiasz sobie na te rozgrywki?
Jeśli o mnie chodzi to nie chciałabym wielu zmian. Oczywiście chcę dać wszystko, co mam najlepsze drużynie, jeśli tylko będę zdrowa. Chciałabym, żeby to był dla nas dobry sezon, żebyśmy zdobyły medal, bo na to zasługujemy. Poprzedni sezon to był krok w tył, a teraz mam nadzieję, że zrobimy dwa kroki w przód. Tak jak wspomniałam drużyna niewiele się zmieniła, a my już dobrze rozumiemy się na boisku. Pod koniec ubiegłych rozgrywek pokazałyśmy, że potrafimy grać i teraz będzie już tylko lepiej.

Jak zareagowałaś na opublikowany niedawno terminarz? Już w drugiej serii czekają Was prestiżowe Derby Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin – czy to dobrze, że tak mocny sprawdzian przychodzi na samym początku?
Powtórzę to, co zawsze mówi nam trener: każdy może z każdym wygrać i przegrać. Tak też było w zeszłym sezonie i myślę, że niewiele się zmieni. W wielu zespołach pojawiło się sporo zawodniczek zza granicy i to duże zmiany dla nich. To nie zawsze dobrze, kiedy jest tyle zmian. Sezon zaczynamy meczem w Kaliszu, a potem zagramy derby. Musimy być gotowe na każdy zespół, nieważne, kto stanie naprzeciw nam. Nie ma też znaczenia czy będzie to pierwszy czy ostatni mecz. 

Jak wygląda „chemia” w drużynie teraz?
Według mnie bardzo dobrze. Wszyscy czerpią radość z tego, co robimy, nawet jeśli wiąże się to z bólem. Wkładamy w to mnóstwo serca i teraz, po odpoczynku po sezonie zaczynamy z czystą kartą i idziemy naprzód. 

Myślisz, że widok tego, że każdy daje z siebie sto procent, zmęczenie i poświęcenie mimo różnych dolegliwości bólowych też jest formą na budowanie jedności w zespole?
Jasne, że tak. Dużo się z siebie śmiejemy, z tych wszystkich grymasów bólu i staramy się z tego też zrobić coś pozytywnego. 

Za Tobą kolejny sezon spędzony w Kobierzycach. Jak odnajdujesz się w klubie i samej miejscowości? Co najbardziej podoba Ci się w tutejszej atmosferze?
Po pierwsze uwielbiam kobierzyckich Kibiców, są niesamowici. Cały czas mam w pamięci pierwszy mecz ubiegłego sezonu, kiedy atmosfera była fenomenalna, ludzie na trybunach dali z siebie dwieście procent, a ja czułam się przy ich dopingu wspaniale. Dziękuję im za ten poprzedni rok i wszystkie momenty kiedy byli z nami. Jeśli chodzi o drużynę to również czuję się tutaj bardzo dobrze. Z każdym treningiem coraz lepiej rozumiemy się na boisku i poza nim, a to bardzo ważne. Mam nadzieję, że i teraz będę mogła pomóc zespołowi, pójdziemy te dwa kroki naprzód i na koniec będziemy stać na podium. Poza tym lubię mieszkać w Kobierzycach. Przede wszystkim lubię ciszę i spokój, i to, że mam w zasadzie wszystko w zasięgu spaceru. 

Faktycznie Kibice w Kobierzycach słyną ze świetnego dopingu i są uznawani za jednych z najlepszych w Polsce. Jak bardzo ich wsparcie z trybun pomaga Wam w trudnych momentach na parkiecie?
Bardzo, naprawdę. Kibice świetnie wykonują swoją pracę na trybunach, kiedy my walczymy na boisku. Dla mnie doping jest istotny, lubię go słyszeć. Nasi Kibice to nasz ósmy zawodnik.

Regularnie otrzymujesz powołania do reprezentacji Litwy. Jak radzisz sobie m.in. ze zmęczeniem – kiedy wszyscy mają przerwę, kadrowiczki są na zgrupowaniach, rozgrywają mecze czy choćby daleko na nie podróżują.
Przywykłam do tego. Czasami faktycznie brakuje mi kilku dni wolnego, ale myślę, że to nie jest aż tak ważne. Odpocząć możemy na koniec sezonu, a w jego trakcie musimy pracować. Moim celem jest występ na Mistrzostwach Europy bądź Mistrzostwach Świata w barwach Litwy. Nie liczy się dla mnie, że jestem zmęczona czy zmagam się z jakimś urazem. 

Jak radzisz sobie z językiem polskim? Czy bariera językowa na boisku i poza nim jest już dla Ciebie przeszłością?
Całkiem dobrze. Może nie mówię płynnie i do końca poprawnie, robię sporo błędów, ale dziewczyny mnie rozumieją i to najważniejsze. Czasami ktoś mnie poprawi lub podpowie słówko. Nie zawsze czuję się komfortowo mówiąc, dla mnie to znacznie łatwiejsze, żeby powiedzieć coś po angielsku, ale się straram. Czasami mam też niezły bałagan w głowie, bo rozmawiam po rosyjsku z dziewczynami z Ukrainy, po litewsku z Pili, po polsku z Polkami, a po angielsku z trenerem. 

Gdybyś miała wskazać jedną, najmocniejszą stronę drużyny z Kobierek, która może doprowadzić Was do sukcesu w tym sezonie, co by to było?
Zespołowość. Nazwałabym to „atmosferą gramy razem”. Jeśli będzimy to miały od samego początku, myślę, że możemy sporo osiągnąć. I obrona oczywiście, nie da się grać w piłkę ręczną bez defensywy. 

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: