Aktualności

Bez kategorii
Dodano: 17 stycznia 2016

14. kolejka: Bez niespodzianek, emocje tylko w Chorzowie

Sobota przyniosła trzy spotkania 14. kolejki PGNiG Superligi kobiet. W każdym z nich gospodynie musiały pogodzić się z porażkami. Największe emocje towarzyszyły kibicom w Chorzowie, gdzie o dwóch punktach gdańszczanek zadecydowała tylko jedna bramka.

UKS PCM Kościerzyna – Metraco Zagłębie Lubin 22:28 (11:15)

Zespół Zagłębia przyjechał do Kościerzyny tylko w jedenastoosobowym składzie, choć nie podlegało dyskusji, że mimo to stoi w roli faworyta. O dominacji lubinianek świadczy fakt, że w 20. minucie na tablicy wyników widniał rezultat 3:12. Beniaminek w końcu zaczął odrabiać straty, a podopieczne Bożeny Karkut wydawały się być zagubione. Efektem tego był rezultat z 36. minuty, kiedy to UKS PCM miał tylko jedną bramkę straty (14:15). Końcówka należała jednak do przyjezdnych, co przypieczętowało ich zwycięstwo.

KPR Jelenia Góra – Piotrcovia Piotrków Tryb. 25:31 (13:15)

Pierwsza połowa udowodniła, że jeleniogórzanki są w stanie rywalizować na równym poziomie z drużynami znajdującymi się nieco wyżej w tabeli. Wynik oscylował wokół remisu, a czasem prowadzenie było nawet po stronie KPR-u. Sytuacja zmieniła się w drugiej części spotkania, bowiem Piotrcovia narzuciła własne warunki i wypracowała przewagę, która podcięła skrzydła gospodyniom. Mimo ambitnej postawy podopiecznych Mirosława Saneckiego, jego zespołowi nie udało się zdobyć pierwszych punktów w sezonie.

KPR Ruch Chorzów – AZS Łączpol AWFiS Gdańsk 25:26 (11:13)

W ekipie Ruchu dały o sobie znać kontuzje, ze względu na które na skrzydłach wystąpiły siedemnastoletnie Natalia Stokowiec oraz Oktawia Płomińska. Początek obfitował w liczne błędy własne oraz przewinienia. Później kontrolę nad wydarzeniami przejęły Akademiczki, które wyszły na prowadzenie i nie dały Niebieskim nawiązać walki. Po przerwie Ruch w dalszym ciągu walczył o korzystny rezultat, jednak uniemożliwiała to niedokładna gra. Spotkanie nie zachwycało, ale chorzowianki dały swoim kibicom nadzieję na zwycięstwo, wykorzystując panujący na parkiecie chaos. Ostatnia akcja należała do gospodyń, ale nie zdołały one wyrwać AZS-owi choćby punktu.

Fot. PRESS FOCUS

Runda zasadnicza

M Drużyna M P

Przeczytaj jeszcze: